Przestrzeń
Miejsce, które
daje możliwości
Zabytkowa architektura dawnego młyna spotyka się tu z nowoczesnym zapleczem i przestrzenią stworzoną dla kultury. Koncert, spektakl, konferencja, wystawa, warsztaty czy kameralne spotkanie - Młyn daje przestrzeń wydarzeniom o bardzo różnym charakterze.
Sala koncertowa
Duża scena.
Blisko publiczności.
Serce Młyna i największa przestrzeń wydarzeniowa. Industrialny charakter zabytkowego wnętrza połączony z nowoczesnym zapleczem technicznym. Sala daje możliwość różnych aranżacji, dzięki czemu sprawdza się zarówno podczas koncertów i spektakli, jak i konferencji, debat czy wydarzeń specjalnych.
- koncerty i wydarzenia muzyczne
- spektakle i wydarzenia sceniczne
- konferencje, debaty i spotkania
- gale i wydarzenia specjalne
Galeria
Sztuka. Spotkania.
Warsztaty.
Przestrzeń, w której na co dzień prezentowana jest stała wystawa prac poświęconych naszemu miastu. Galeria jest jednocześnie miejscem kameralnych wydarzeń: warsztatów, spotkań, rozmów oraz działań edukacyjnych i artystycznych.
- wystawy i działania artystyczne
- warsztaty i zajęcia edukacyjne
- spotkania i rozmowy
- kameralne wydarzenia
Zajęcia / Próby
Przestrzeń do działania.
Sala przeznaczona do regularnej pracy, prób, spotkań i zajęć cyklicznych. To miejsce dla grup rozwijających swoje pasje i wspólnie tworzących – od muzyki po działania edukacyjne i artystyczne. Odbywają się tu m.in. próby orkiestry OSP oraz zajęcia realizowane w ramach programu Parku Kultury Młyn.
- zajęcia cykliczne
- próby
- warsztaty
- spotkania grup
- działania edukacyjne i artystyczne
Murale
Historie zapisane
na ścianach
Warto obejść Młyn dookoła. Na jego zewnętrznych ścianach czekają dwa wielkoformatowe murale Olafa Ciruta – „Axis Mundi (Oś świata)” i „Orszak”.
Z daleka przyciągają kolorem i rozmachem. Z bliska zaczynają opowiadać. O Ciechanowie, Mazowszu, dawnych wierzeniach, historii i sztuce. Są tu książęta i żniwiarze, wodnik i jednorożec, Chełmoński, Bruegel, średniowieczne symbole, a nawet Pink Floyd.
Nie wszystko da się zauważyć za pierwszym razem. I chyba właśnie dlatego warto zatrzymać się przy nich na dłużej.
Axis Mundi (Oś świata)
Zanim zaczęła się
historia…
Rozgrzany słońcem mazowiecki krajobraz ciągnie się aż po horyzont. Pola, żniwiarze, woda, wierzby i drewniany młyn tworzą świat spokojny i niemal idylliczny, a jednocześnie lekko tajemniczy.
Inspiracją dla muralu były pejzaże dawnych mistrzów niderlandzkich, przede wszystkim „Żniwa” Pietera Bruegla Starszego. Tutaj jednak malarski krajobraz spotyka się z gęstą, pełną życia mazowiecką przyrodą.
Żniwiarze niemal zrastają się z ziemią. Nad wodą wyrasta młyn, którego organiczna, lekko odrealniona bryła staje się częścią otaczającego krajobrazu. Obok rosną wierzby – nawet ze starych, spękanych pni potrafią wypuszczać świeże pędy, dlatego stają się tutaj symbolem żywotności i trwania.
A w samym sercu tej opowieści obraca się ogromne koło młyńskie. To nie tylko część młyna. To Koło Czasu, które w fontannie świetlistych kropel metaforycznie miele ziarno historii i wprawia w ruch dzieje Ciechanowa.
Spójrz wyżej
Nad horyzontem pojawia się nocne niebo ze złotymi gwiazdami. Krajobraz zdaje się obracać wokół własnej osi niczym ogromne astrolabium.
Jest tu również wodnik, przywołany z ludowych wierzeń. A po lewej stronie – znajomy gest z historii polskiego malarstwa: uniesiona dłoń z „Babiego lata” Józefa Chełmońskiego. Tyle że tym razem trzyma delikatny pędzelek.
„Axis Mundi” zatrzymuje chwilę „przed początkiem”. Młyn jest jeszcze uniwersalną zapowiedzią pokoju, dostatku i rodzącej się wspólnoty. Dzika, fantastyczna natura Mazowsza otwiera się na obecność człowieka i wspólne budowanie tożsamości tego miejsca.
Orszak
Ciechanów, złota godzina.
Jutro zaczyna się turniej.
Dwór Janusza I i Anny Danuty właśnie przybył z Czerska. Pod murami zamku czuć atmosferę oczekiwania – już następnego ranka ma rozpocząć się słynny w całej Europie turniej rycerski. Do Ciechanowa zjechali najlepsi z najlepszych. Obok rodzimych wojowników pojawiają się goście w lśniących zbrojach mediolańskich i burgundzkich. Można byłoby pomyśleć, że oglądamy historyczną kronikę. Tylko skąd tutaj jednorożec? I dlaczego na mieczu księcia siedzi zielona papuga ze złotym kluczem?
Historia spotyka wyobraźnię
„Orszak” został pomyślany jako rodzaj średniowiecznego komiksu surrealistycznego. Historyczne postacie i wydarzenia mieszają się w nim ze snem, symbolem, literaturą i fantazją.
Papuga na mieczu Janusza I to Eloquence – Wymowność. W średniowieczu ptaki te kojarzono z darem mowy i elokwencją. Złoty klucz może natomiast oznaczać umiejętne posługiwanie się słowem – wiedzę o tym, kiedy mówić, a kiedy milczeć.
Książę jedzie na białym koniu, zarezerwowanym w kulturze rycerskiej dla najważniejszych wodzów. Anna Danuta dosiada natomiast jednorożca – symbolu niewinności, mądrości i kobiecej siły. Na jego kropierzu widnieje Pogoń, przypominająca o litewskim pochodzeniu księżnej, córki Kiejstuta z rodu Giedyminowiczów.
A później robi się jeszcze ciekawiej. W tłumie można wypatrzyć pana de Lorche z „Krzyżaków”, z charakterystycznymi pasami i motywem zająca na hełmie. Jest też Marcin Babka, zaufany współpracownik Janusza I, sędzia ciechanowski i wojewoda czerski.
Obok wielkiej historii toczy się zwyczajne życie. Damy dworu rozmawiają i flirtują, a w orszaku pojawia się nawet dziecko w drewnianym chodziku – konstrukcji znanej już przed wiekami.
Teraz spójrz w górę
Nad głowami uczestników orszaku leci ucho ze skrzydłami – wiadomość, która może błyskawicznie dotrzeć z zamkowych komnat w najdalsze zakątki Mazowsza.
Jeszcze wyżej unosi się ryba. Średniowieczny znak chrześcijański i eucharystyczny zostaje wyrwany ze swojego naturalnego świata i – niczym w fantastycznych wizjach Hieronima Boscha – wprowadza do historycznej sceny sen i wyobraźnię.
Na jednym ze sztandarów ukryto natomiast coś bardzo ciechanowskiego: autentyczny, archiwalny zapis nazwy miasta pochodzący z dokumentu mogileńskiego.
I jeszcze nie koniec.
Kiedy świnie zaczną latać…
Pomiędzy charakterystycznymi wieżami ciechanowskiego zamku naprawdę leci prosiak. To Algie i bezpośrednie nawiązanie do okładki albumu „Animals” Pink Floyd, na której prosiak unosi się nad londyńską elektrownią Battersea. Jest też angielskie when pigs fly – „kiedy świnie zaczną latać”, czyli coś, co nigdy się nie wydarzy. Ale tutaj się wydarza. W końcu w tym samym orszaku spotkaliśmy już jednorożca i latającą rybę.
Wśród kolejnych szczegółów znajdziemy woły, grające zwierzęta, osły niosące ule, karczoch – dawny atrybut luksusu, płodności i dostojeństwa – oraz gruszkę nawiązującą do Bony Sforzy.
Całość wieńczy torus, figura bez początku i końca. Metafora wiecznego powrotu historii i energii Ciechanowa, która – od czasów Janusza I po współczesność – pozostaje w ciągłym obiegu.
Podejdź bliżej
Odkrywaj detale
Murale Olafa Ciruta można po prostu zobaczyć. Ale znacznie ciekawiej jest je odkrywać. Spróbuj znaleźć wodnika. Dłoń z „Babiego lata”. Jednorożca. Zieloną papugę. Latającą rybę. Dawną nazwę Ciechanowa. A na końcu – prosiaka między wieżami zamku. Za każdym z tych detali kryje się fragment większej opowieści.
O autorze
Olaf Cirut
Autorem murali jest Olaf Cirut – malarz i projektant, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jego twórczość obejmuje zarówno malarstwo sztalugowe i dizajn, jak i realizacje wielkoformatowe. Szczególnie bliskie jest mu projektowanie kontekstualne: tworzenie prac, które współgrają z miejscem, jego tkanką i lokalną tożsamością.
W Młynie ten dialog z miejscem można zobaczyć na dwóch ścianach. Najlepiej z bliska.
Współpraca
Masz pomysł
na wydarzenie?
Koncert, spektakl, konferencja, warsztaty, spotkanie? Opowiedz nam o swoim pomyśle. Pomożemy dobrać przestrzeń i sprawdzimy możliwości jego realizacji w Młynie.
Zapytaj o przestrzeń